30 myśli na temat “Malowane pędzlem natury / Brush painted with nature

  1. Łukasz, zdjęcia fajne, intrygujące a ujęcia zaiste malownicze… Ale natura nie ma pędzla ( dla ścisłości wałka też :D) Zręczniej by może było „malowane przez naturę”… ewentualnie „malarskie dzieła natury”

    Polubione przez 1 osoba

    1. Skoro natura nie ma pędzla ani wałka to może malować dzieła? „malarskie dzieła natury” Jakoś to dziwnie brzmi. Jak coś sensownego wymyślisz to chętnie dopiszę do wpisu. Bo jak na razie interpretacja mojego tytułu ośmiesza samą Ciebie. Więc możesz się sama włączyć do kolekcji dziwolągów. 😀

      Polubienie

      1. 😀 Ależ ja zaliczam się do dziwolągów, tyle że nie do tych, którzy nie potrafią poprawnie posługiwać się mową ojczystą 😛 Wracając do „malarskich dzieł natury” to musiałabym Ci zrobić wykład o środkach stylistycznych. Używanie metafor jest ok, ale nie mogą być one zbyt dosłowne, Czyli powiedzmy włosy mogą być „czesane wiatrem” ale nie „grzebieniem wiatru” można „zabić spojrzeniem” ale nie „nożem spojrzenia”… Czaisz o co chodzi?

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ja rozumiem ale chodzi oto że Ty nie rozumiesz. A jak już wspominasz o grzebieniem wiatru. El peine del viento (hiszp. Grzebień wiatru) – zbiór rzeźb baskijskiego artysty Eduarda Chillidy. Według słów samego autora, intencją było, by „wiatr uczesał się przed wejściem do miasta”. Artystycznie mogę sobie nazywać po swojemu.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s